wstecz

strefa mieszkańca

strefa turysty

20 mar 2017

16 marca 2017 r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Międzyzdrojach odbyła się impreza tematyczna, której tematem przewodnim były kobiety. Tego dnia miał miejsce wernisaż rzeźb i obrazów Krystyny Marzec oraz prelekcja Moniki Kunkel-Ratajczak ze Stowarzyszenia Archeozdroje pt. „Córki, matki, żony, kochanki… rola kobiet na przestrzeni wieków”.
Krystyna Marzec pochodzi ze Świnoujścia, od prawie 30 jest mieszkanką gminy Międzyzdroje - Wapnicy. Jak tylko sięga pamięcią od zawsze interesowała się plastyką, rzeźbą. Jej przygodę ze sztuką zapoczątkowało rękodzieło: robótki na drutach, hafty richelieu, tworzenie biżuterii. Potem każdą wolną chwilę poświęcała technice decoupage. Aż do momentu, gdy zetknęła się tworzeniem rzeźb metodą utwardzania tkanin. Powstała piękna seria ekspresyjnych rzeźb i obrazów prezentujących kobiety w ruchu. Są tancerki, baletnice, zwiewne dziewczęta, damy z parasolkami, anielice, topielice… Nie ma dwóch takich samych prac, każda ma swoją historię.
Krystyna Marzec jest samoukiem, nigdy nie uczestniczyła w żadnych kursach czy warsztatach. Technikę utwardzania tkanin zgłębiła sama metodą prób i błędów. Rzeźbiarstwo daje jej dużą satysfakcję, wymaga samozaparcia, inwencji twórczej, ale także siły fizycznej. Swoje rzeźby i obrazy potrafi stworzyć w ciągu jednego dnia, ale pod warunkiem , że włoży w to „serce”. Tworzy nie komercyjnie, wspiera wiele akcji charytatywnych. Na najbliższą, organizowaną na rzecz Dominika Suchłabowicza przygotowała piękne anioły, które będzie można nabyć biorąc udział w aukcji charytatywnej 1 kwietnia 2017 w Międzynarodowym Domu Kultury. Krystyna od 6 lat pracuje w Domu Wczasów Dziecięcych, tam też można dostrzec jej talent plastyczny. Nasza artystka przygotowuje również elementy scenografii z okazji imprez kulturalnych dla Biblioteki, MDK i Szkoły Podstawowej nr 1 w Międzyzdrojach.
A wszystko powstaje w magicznym królestwie, czyli w piwnicy. Tam stworzyła swój artystyczny azyl. Każda chwila spędzona w pracowni, daje naszej artystce radość i ukojenie. Przebywając tam niejednokrotnie traciła rachubę czasu, potrafi w nocy wymykać się do piwnicy a „ kiedy ma gości w domu, to choć na chwilkę zbiega po schodach, żeby coś domalować, podszlifować, pod pretekstem wyprowadzenia psa na podwórko”. Marzy jej się własna galeria, gdzie będzie mogła podejmować gości gorącą kawą i ciastem własnego wypieku.
W drugiej części spotkania z prelekcją pt. „Córki, matki, żony, kochanki… rola kobiet na przestrzeni wieków” wystąpiła Monika Kunkel - Ratajczak,  która również jest mieszkanką Wapnicy. Z wykształcenia jest archeologiem. Archeologia i historia to także jej pasja. Pani Monika jest członkiem międzyzdrojskiego Stowarzyszenia „Archeozdroje” . Opowiadała o kobietach w starożytnym Egipcie, które miały pełnię praw obywatelskich, jedynie w wojsku nie służyły. Kobiety wychowywały dzieci i ich więź była bardzo silna.  Spośród wielu bogów czczona była m.in. bogini matka stworzycielka, która jako kobieta  miała wysokie miejsce w hierarchii wierzeń. Związki zawierane były z miłości, a żony szukano w najbliższym otoczeniu. Nie istniały małżeństwa z przymusu. Nie było ceremonii ślubnych , jedynie podpisywano umowę między małżonkami. Wiele kobiet było władczyniami, np. kiedy upadała jedna z dynastii, to na tron wchodziła niewiasta.
Zupełnie odmienne życie miały kobiety w starożytnej Grecji, gdzie nie posiadały praktycznie żadnych praw. Nie uczestniczyły w życiu publicznym, nie miały majątku. Nowo narodzone dziewczynki miały niewielkie szanse na przeżycie, najczęściej wyrzucano je zwyczajnie na śmietnik. Te, które przeżyły musiały radzić sobie same i nierzadko zostawały prostytutkami. Właśnie ze starożytnej Grecji wywodzi się okrycie całej twarzy przez kobiety, co w późniejszym okresie historycznym zostało wykorzystane przez islam. W demokracji ateńskiej kobiety miały rodzić silnych synów, którzy mieli zostać później żołnierzami. Najbardziej znaną kobietą w tym czasie była Safona, która stworzyła szkołę dla dziewcząt, uczyła je gry, śpiewu oraz otaczała je opieką.
W starożytnym Rzymie zaś kobiety mogły rządzić jedynie w domu. Jednostką podstawową była rodzina. Przy zawieraniu ślubów istniał tzw. ożenek sakralny, ważne były koligacje rodzinne i majątkowe.  Zawsze jednak kobieta była pod pełną kontrolą mężczyzn.
Spotkanie przebiegło w miłej, rodzinnej atmosferze. Były zabawne chwile, ale i momenty wzruszenia. Zapraszamy na wystawę prac pani Krystyny, którą można oglądać w czytelni naszej biblioteki do połowy kwietnia 2017 oraz na bezpłatne warsztaty tworzenia rzeźb, które poprowadzi Krystyna Marzec. Odbędą się one 22-23 marca 2017 w bibliotece, zostały jeszcze 2 wolne miejsca.

Miejska Biblioteka Publiczna